Skasowałam chyba ostatnie 20 notek... teraz notki bierzące to ta od "YOU WERE MY EVERYTHING"a przed nią jest notka z styczni :] chciałam wszystko trohce odświeżyć bo od tamtego czasu sie bardzo zmieniłam,i te notki mi troche nie odpowiadają. ale zostawiłam jeszcze pare bo szkoda mi to wszystko wywalać. choć tak szczerze to chciałam usunąć cał archiwum.
Ale wracając do prawdziwego tematu notki,czyli do MNIE =P Wróciłam z Krakowa, z totalnie złym humorem,mam ciężką kontuzje ręki wiec dooopa z grania. Ale mimo wszystko w krakowie było nawet fajnie. Byłam tam ciagle z KASIĄ =* i byłyśmy razem w kinie na "śmiertelnej gorączce"...cholernie przerażający film! Naprawde bardzo sie bałam. Ja sie wogóle boje horrorów ale mimo wszystko lubie je oglądać. W każdym razie film był atrszny... brr.
Ale polecam ;)
Wracają to do kontuzji to przez nią nie pojade na SS do R. =[ Ale za dwa tyg. powinno być wszystko dobrze,i zagram Tomaszewskiego,dostałam dziką karte do głównego więc sie ciesze. (jak wiecie Tomaszewski jest do 16 l) Mam nadzieje ze jakoś dobrze zagram. A teraz musze już niestety zakończyć tą (wspaniałą?) notke,bo ide. do Galeri Mokotów. może jak sobie coś kupie to mi sie humor poprawie. =* dla...wszystkich (z wyjątkami)